Zespół Hit Boyz z nową premierą pt: „Szwarna” nowy hit wakacji? [Teledysk + Wywiad]


Bedi - Jak zrozumiec cie mam
(1 głosów, Średnia: 5,00 na 5)

Zespół powstał 2 lata temu w Kielcach. Pierwotnie grał największe przeboje z nurtu muzyki dance i disco polo. Obecnie również tworzy swój autorski repertuar i właśnie promuje swój nowy singiel pt. „Szwarna”. Piosence towarzyszy teledysk, w którym wystąpiła znakomita tancerka pole dance, czyli tańca na rurze, Magdalena Karaśińska, finalistka programu Mam Talent. Singiel „Szwarna” utrzymany jest w gorącym, letnim rytmie latin pop – idealnym na wakacyjne imprezy.

Charakterystycznym elementem wizerunku zespołu jest żartobliwy image, w którym muzycy wystylizowani są amerykańskich rapperów. Zespół znany jest z żywiołowych występów na koncertach oraz ceniony za wykonywanie piosenek całkowicie na żywo. Hit Boyz dotarł w tym roku do finałowej trójki w programie Disco Star 2019. W Finale programu zachwycili Jurorów brawurowym wykonaniem piosenki „Bałkanica”. Zespół można zobaczyć na licznych koncertach na terenie całego kraju.

Dziś przedstawiamy naszym czytelnikom najnowszą premierę od zespołu Hit Boys. Klikając w przycisk poniżej możecie przeczyć również wywiad z zespołem i dowiedzieć się nieco więcej o członkach zespołu i ich prywatnym życiu.

Zobacz wywiad

-Może zacznijmy, od niemałego sukcesu, czyli 3-go miejsca w programie Disco Star 2019.

Dobrze, z przyjemnością. Jesteśmy dumni z tego co udało nam się osiągnąć w Disco Star. Trzecie miejsce zespołu Hit Boyz na kilkuset uczestników na castingach, to duże osiągnięcie. Mogliśmy zaprezentować się szerokiej publiczności, zmierzyć się z nowymi piosenkami… Poza tym, poznaliśmy wiele osób z branży disco polo i nawiązaliśmy wiele przyjaźni z innymi uczestnikami programu. Udział w Disco Star, to wspaniała muzyczna przygoda. Wrażenia z występu na żywo w Finale, pozostaną z nami na wiele lat. Udział w takim programie polecamy każdemu zespołowi.

-Kiedy i jak powstał zespół?

Zespół Hit Boyz założyliśmy właściwie 3 lata temu. Z tym, że na początku graliśmy wyłącznie covery disco polo, nie nagrywaliśmy autorskich piosenek. Chcieliśmy zaproponować swoje własne interpretacje największych przebojów z gatunku dance i disco polo. Postanowiliśmy, że będziemy grali cały repertuar wyłącznie na żywo. Jesteśmy niezłymi muzykami, więc nie było to dla nas problemem. Wzięliśmy na warsztat, takie hity jak Ona czuje pieniądz, Ruda tańczy jak szalona, Ona tańczy dla mnie, czy Bałkanica i trochę je poprzerabialiśmy. Jeden trochę popowo, drugi funkowo, a jeszcze inny z dodatkiem brzmień rockowych. Bardzo fajnie to wyszło. Zagraliśmy sporo koncertów z tym repertuarem i teraz nasze apetyty wzrosły i chcemy nagrywać własne piosenki.

-No właśnie, promujecie swój singiel i teledysk „Szwarna”….

Tak, jesteśmy obecnie na etapie promowania naszego teledysku do piosenki „Szwarna”. Piosenka utrzymana jest częściowo w klimacie disco polo, a częściowo w stylistyce latin pop, czyli rytmów znanych m.in. z takich hitów, jak Despasito. Można powiedzieć, że nuta idealna na lato! W piosence wzięła udział znakomita tancerka pole dance, czyli tańca na rurze, Magdalena Karasińska, która jest finalistką Mam Talent. To ona gra rolę tytułowej Szwarnej, czyli zmysłowej kobiety porywającej mężczyzn z ulicy. Wszystko oczywiście w żartobliwej konwencji. Cieszymy się z efektu końcowego, bo teledysk jest produkcją na najwyższym poziomie realizacyjnym. Nie mogło być zresztą inaczej, bo za zdjęcia i montaż odpowiedzialna była ekipa Rakoczyfilm.

-Na teledysku, jak i na koncertach występujecie w charakterystycznym dla was image’u. Skąd pomysł na taki wizerunek?

Tak, jesteśmy już kojarzeni z naszym wyrazistym wizerunkiem. Mam na myśli nowoczesne ciuchy, łańcuchy, okulary, itd. To wszystko oczywiście taki żart sceniczny. Broń boże na co dzień nie chodzimy, aż tak wystylizowani.  Zawsze uważaliśmy, że trzeba rozdzielać sytuacje sceniczne od tych codziennych, prywatnych. Scena to scena i rządzi się swoimi prawami, tam mamy wyglądać jak gwiazdy. Na co dzień jesteśmy raczej weseli i skorzy do żartów, więc postanowiliśmy, że nasz image będzie też z tzw. jajem. Wyglądamy jak polska wersja amerykańskich rapperów i większość ludzi od razu rozumie, że to taki żart. Chociaż, niektórzy na koncertach dziwnie na nas patrzą przez pierwszych kilka piosenek, zanim załapią o co nam chodzi., haha. A chodzi nam pop prostu o dobrą zabawę. Taki jest Hit Boyz.

-Z tego co wiem, to na koncerty jeździcie 8-metrową limuzyną. Czy to prawda?

Jak najbardziej. To jeden z naszych charakterystycznych elementów wizerunkowych. Jeździmy 8-metrowym Lincolnem. Publiczności bardzo się to podoba, mogą sobie zrobić z nami zdjęcie na tle limuzyny. Czasem, wiążą się z tym zabawne sytuacje, kiedy podjeżdżamy na koncert i wszyscy myślą, że przyjechała gwiazda wieczoru. A tu nagle z limuzyny wysiadamy my i jest ogólne zdziwienie, haha! Ale o to chodzi, mamy zaskakiwać, bawić, dawać ludziom radość tym, co robimy i jak to robimy. A tak już na marginesie, to jest to po prostu ogromna wygoda w podróżach w trasie. Często pokonujemy na koncert 300, 400 i więcej kilometrów. Przebycie takiej trasy w wygodnej limuzynie znacznie mniej męczy.

-Jakie plany na przyszłość?

Plany są proste i jasne, czyli układać dobre piosenki, nagrywać kolejne teledyski, promować się i co najważniejsze grać dużo koncertów. To lubimy najbardziej. Świetnie wypadamy na scenie, mamy przygotowane atrakcyjne show z wieloma przebojami… to się po prostu podoba. Chodzi nam po głowie też jakiś duet. Na pewno będziemy ciężko pracować, żeby umacniać naszą pozycję na rynku dance i disco polo.

-To tego Wam właśnie życzę! Dziękuję za rozmowę.

Dziękujemy i pozdrawiamy czytelników portalu mediadisco.pl




Komentarze