Zobacz tekst piosenki
Ja z kolegami jadę w góry,
pożegnać muszę me kochane Mazury,
pakuję plecak, mówię cześć,
z rodziną żegnam się.
O jak dobrze jest!

Ja z kolegami jadę w góry,
będzie się działo, jednej nocy za mało!
Białe szaleństwo mówię wam,
ach, Zakopane to jest raj!

Zostawię wszystko co mi tam,
zatańczę do białego dnia!
Koledzy już są,
dziewczyny też chcą, też chcą!

Północ wybiła co mi tam,
Ty przyjacielu polej nam,
kapela już gra, szampana do dna!
A ja ja ja ja ja ja ja jaj!

Ja z kolegami jadę w góry,
pożegnać muszę me kochane Mazury,
pakuję plecak, mówię cześć,
z rodziną żegnam się.
O jak dobrze jest!

Ja z kolegami jadę w góry,
będzie się działo, jednej nocy za mało!
Białe szaleństwo mówię wam,
ach, Zakopane to jest raj!

Noc szybko mija, wstaje dzień,
Zabawa wkrótce skończy się,
Do utraty tchu całować by znów
Cały rok.

Słowiańska w żyłach płynie krew,
muzyka, wino, taniec, śpiew,
zabawa wciąż trwa,
gdzie ty, tam i ja
A ja ja ja ja ja ja ja jaj!

Ja z kolegami jadę w góry,
pożegnać muszę me kochane Mazury,
pakuję plecak, mówię cześć,
z rodziną żegnam się.
O jak dobrze jest!

Ja z kolegami jadę w góry,
będzie się działo, jednej nocy za mało!
Białe szaleństwo mówię wam,
ach, Zakopane to jest raj!

Jadę, jadę! Jadę w góry!
Pożegnać muszę me kochane Mazury!
Jadę, jadę! Będzie się działo!
Będzie się działo, jednej nocy to za mało!

Ja z kolegami jadę w góry,
pożegnać muszę me kochane Mazury,
wyjeżdżam, mówię cześć,
z rodziną żegnam się.
O jak dobrze jest!

Ja z kolegami jadę w góry,
będzie się działo, jednej nocy za mało!
Białe szaleństwo mówię wam,
ach, Zakopane to jest raj!
Ach, Zakopane to jest raj!
Ach, Zakopane to jest!